Mikrotunel w Katowicach

W połowie sierpnia w Katowicach wybudowano nowy kolektor deszczowy ze zrzutem wód do rzeki Rawy. Prace w zdecydowanej większości zrealizowano z zastosowaniem technologii mikrotunelowania.

Wykonawca musiał uporać się z licznymi przeszkodami i trudnymi warunkami geologicznymi.

Okolice katowickiego Spodka to obecnie wielki plac budowy. Władze miasta na terenie byłej Kopalni Węgla Kamiennego „Katowice”, powyżej Al. Roździeńskiego, budują Międzynarodowe Centrum Kongresowe, Nowe Muzeum Śląskie i siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia.

Niezbędną inwestycją, pozwalającą odprowadzić w całości wody opadowe i roztopowe z ww. terenów inwestycyjnych, było wybudowanie nowego kolektora deszczowego z rur GRP o średnicach φ1200 mm oraz φ750 mm i długości całkowitej prawie 1500 m, w większości z wykorzystaniem technologii mikrotunelowania.

Na zlecenie Urzędu Miasta Katowice Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych INKOP sp. z o.o. w październiku 2011 r. przystąpiło do realizacji zadania. Na „pierwszy ogień” poszedł odcinek S10-S9 o długości 118,3 m i spadku 1,5%. Przy budowie komory startowej S10 okazało się, że wiercenie odbywać się będzie w warstwie łupkoporytu samoistnie przepalonego na zwałach, charakteryzującego się twardym i zwięzłym czerepem oraz szaro-czerwonym lub ceglastym zabarwieniem. Pierwsze metry potwierdziły obawy związane z pracą w takich warunkach geologicznych, a postęp wiercenia w tempie 9 m na zmianę nie napawał optymizmem. Gdy grunt zaczął się zmieniać i na separatorze pojawił się piasek, nieoczekiwanie zaistniał inny problem. Głowica natrafiła na przeszkodę, z którą przez kilka godzin nie potrafiła sobie poradzić. Okazało się, że na drodze głowicy mikrotunelowej znalazł się wodociąg φ600, posadowiony na głębokości 6 m. Został on więc wyłączony z użytku i w późniejszym czasie przerobiony, zaś wiercenie dokończono bez przeszkód.

Następnie został wybudowany odcinek S10-S12. Zapewne jego wykonanie przeszłoby bez echa, gdyby nie kolizja z rurą CO φ1000. Na szczęście kanał ciepłowniczy okazał się nieczynny i po usunięciu kolizji wiercenie zostało zrealizowane.

Z kolei w okolicach katowickiego Spodka ze względu na bliskość nowo położonego kabla 110 kV należało zmienić technologię rozkopu na mikrotunel. Odcinek S28-S24 o długości 190 m firma INKOP wykonała w 7 dni pomimo, że po drodze głowica trafiła na dwie przeszkody w postaci blachy i larsena pozostawionego w gruncie.

Tymczasem odcinek S8-S7 o długości 106,34 m przechodził pod Drogową Trasą Średnicową (DTS), czyli ul. Roździeńskiego. Przykrycie pod nią wynosiło średnio 2 m. Trasa ta jest jedną z najważniejszych arterii komunikacyjnych w mieście o bardzo dużym natężeniu ruchu kołowego, który na czas wiercenia nie był w żaden sposób ograniczony. Ewentualna awaria lub kolizja z uzbrojeniem podziemnym na tym odcinku spowodowałaby paraliż komunikacyjny w całym rejonie. Obciążenia dynamiczne pochodzące od nacisku pojazdów kołowych niosły ze sobą zagrożenia dla realizacji prac miktotunelowych. Ważne było precyzyjne dostosowanie prędkości posuwu do ilości transportowanego materiału sprzed tarczy głowicy za pomocą systemu płuczek, aby nie dopuścić do powstania pustki przed nią, a w efekcie do utworzenia niecki osiadania na powierzchni jezdni. Doświadczenie zdobyte na innych budowach zaprocentowało – część odcinka znajdującego się pod DTS została wykonana bez przeszkód. Problem niespodziewanie pojawił się na 65. metrze – system płuczek został kompletnie zatkany. Koniecznością okazało się wykopanie komory ratunkowej w drodze lokalnej na terenie osiedla Gwiazdy i zdiagnozowanie przyczyny awarii. Jak się okazało, wszystkiemu winne były pozostałości po budowie osiedla w postaci dużych ilości zbrojenia, drewna i co ciekawe – łuski moździerzowe wyjęte z głowicy w czasie jej konserwacji.

Na koniec należy jeszcze wspomnieć o warunkach geologicznych, w których trwały prace mikrotunelowe, a te nie należały do łatwych ze względu na ciągle zmieniający się grunt. Zmiana piasku drobnego i średniego na glinę zwięzłą, ił lub pokłady łupka przepalonego była na porządku dziennym i zdarzała się przynajmniej raz na każdym odcinku.

Podsumowując, budowę kolektora w Katowicach udało się zrealizować z pełnym sukcesem. Przyczyniło się do tego wieloletnie doświadczenie firmy INKOP w prowadzeniu robót technologią mikrotunelowania, niejednokrotnie w warunkach wysokiego ryzyka, jak również profesjonalne przygotowanie firmy pod względem fachowości kadry inżynierskiej oraz doskonale wyposażone zaplecze techniczne, w tym w specjalistyczne maszyny mikrotunelowe. Inwestycja została zakończona 14 sierpnia 2012 r., czyli 16 dni przed terminem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>