Wykonywanie prac a wykonanie zadania to zupełnie różne sprawy

Staranność, nowoczesny sprzęt i profesjonalizm połączony z wieloletnim doświadczeniem prowadzą do celu. W ramach kontraktu 04A/2 – Budowa systemu kanalizacji sanitarnej oraz rozbudowa sieci wodociągowej w Olsztynie firma PRI INKOP wykonała zadanie 2A2 „Budowa kolektora sanitarnego w projektowanej ul. Nowogrunwaldzkiej do skrzyżowania ul. Jagielończyka z ul. Stara Warszawska do przepompowni P3. Inwestycję zrealizowano w terminie od 17 marca 2009 r. do 16 listopada 2010 r. Zakres prac obejmował wykonanie kolektora sanitarnego metodą mikrotunelową z rur kamionkowych: DN800 – 1500 mb; DN600 – 114 mb; DN600 – 166,46 mb – przejście pod rzeką Łyną z rur kamionkowo-żelbetowych oraz DN800 – 106,5 mb – przejście pod torami kolejowymi z rur GRP. Wykonane zostały też takie elementy jak przepompownia, komora przesyłowa oraz studnie rewizyjne DN3200, DN2500 i DN2000.

Realizację projektu rozpoczęto od budowli, które wymagały największego nakładu prac przy zachowaniu reżimu technologicznego dla użytych materiałów, tj. pompowni ścieków i komór przesyłowych. Budowle te zaprojektowano w bezpośredniej bliskości rzeki Łyny i starej, nadal funkcjonującej pompowni ścieków. Odwodnienie przy głębokości 7 m p.p.t. i niejednorodnym podłożu gruntowym stwarzało poważne wyzwanie inżynierskie. Dodatkowym problemem wynikającym z lokalizacji budowli było okresowe zalewanie wykopu przez rzekę Łynę, na co należało reagować z wyprzedzeniem.

Kolejnym etapem prac było przygotowanie komór startowych DN3200 (17 szt.) i odbiorczych DN2500 (17 szt.) o dość znacznych głębokościach, dochodzących nawet do 19,5 m. W celu minimalizacji zagrożenia „ściśnięcia” studni, oprócz podstawowego smarowania bentonitem użyto dodatkowych dysz smarujących, by uzyskać jak najmniejsze opory tarcia. Jako ciekawostkę można dodać, że studnie te posłużyły do ćwiczeń zastępów ratownictwa wysokościowego PSP w Olsztynie, gdyż obiektów o tak znacznych głębokościach nie ma w okolicy.

We wrześniu 2009 r. od S22 rozpoczęto wiercenie mikrotunelu DN800 wzdłuż ul. Altyleryjskiej. Pomimo bardzo trudnych warunków gruntowo-wodnych postęp wynosił 6 m na zmianę przy zakładanym spadku 1,25‰. Wszystkie przeszkody znajdujące się na trasie mikrotunelu musieliśmy przewiercić, gdyż ze względu na duże głębokości nie było możliwe ich fizyczne usunięcie. Problem pojawiał się, gdy przeszkoda była niewielkich gabarytów, lecz ułożona nie osiowo w stosunku do kierunku wiercenia. Głowica „gryząc” przeszkodę tylko jednostronnie ma tendencję do ucieczki z zakładanego kierunku i wysokości. Podkreślając, iż kanał ma zakładany spadek 1,25‰ wymagało to od ekipy wiercącej ciągłej kontroli, gdyż każdy najmniejszy niekontrolowany ruch głowicy stwarzał bardzo poważny problem. Tak też się stało na odcinku S18-S19, gdzie odchylenie głowicy było tak duże, że stwarzało zagrożenie dla całej inwestycji. Podjęto decyzję o wykonaniu komory ratunkowej DN3200, którą musieliśmy użyć również jako studnię startową. Zapuszczenie studni w dokładnie wyznaczonym punkcie na głębokość 18,5 m p.p.t. było wielkim wyzwaniem. Doświadczenie zdobyte w ciągu wieloletnich prac procentowało. Studnię zapuszczono z dokładnością 8 cm i wykonano pozostałe prace. Tak więc można stwierdzić, iż firma INKOP kolejny raz wykazała się profesjonalizmem i doświadczeniem, bez którego realizacja inwestycji byłaby zagrożona.

W okresie letnim kolejnym wyzwaniem dla naszej firmy było wykonanie dwóch nitek DN600 z rur kamionkowo-żelbetowych (jako pierwsi w Polsce użyliśmy ten materiał) pod rzeką Łyną na długości wynoszącej łącznie 166,46 mb. Na szerokości 16 m cieku Łyny przykrycie rurociągu wynosiło tylko 0,5 m. W celu wyrównania ciśnienia w gruncie na poziomie wiercenia, spowodowanego oddziaływaniem głowicy wiertniczej, z panującym ciśnieniem wywołanym gruntem rodzimym i wodą, konieczne było dodatkowe dociążenie dna rzeki. Ze względów technologicznych powinno być zastosowane dociążenie wywołujące ciśnienie gruntu na poziomie przewiertu nie mniejsze od ciśnienia spowodowanego naziomem gruntu o grubości co najmniej 2 m. Zabezpieczenie wykonano z płyt prefabrykowanych MON, ułożonych jedynie na części poziomego przekroju rzeki, przy pozostawieniu pozostałej szerokości koryta nie przegrodzonej, wolnej dla przepływu wody. Po wykonaniu pierwszej połowy przewiertu, płyty zostały przeniesione na drugą połowę rzeki. Jedną warstwę płyt pozostawiono w celu dalszego zabezpieczenia dna podczas wykonywania przewiertu. Nadmienić warto, iż dodatkowym utrudnieniem była zmiana rodzaju gruntu na szerokości koryta Łyny z gruntu ilastego na piasek z kamieniami. Dokładając wszelkich starań i wykorzystując nowoczesny sprzęt połączony z wieloletnim doświadczeniem, wykonaliśmy to zadanie z wymaganą dokładnością.

W sierpniu ubiegłego roku rozpoczęliśmy wykonywanie 107-metrowego odcinka pod torami kolejowymi. Głębokość 9,5 m, z jakiej wystartowaliśmy na długości 50 m (nasyp kolejowy) zwiększyła się do 17 m. Zaznaczyć trzeba, że wiercenie odbywało się przy ciągłym ruchu pociągów, co znacznie utrudniało wykonanie odcinka. Po dotarciu na odległość 23 m trafiono na przeszkodę niewiadomego pochodzenia. Co ważne, nasyp i uzbrojenie tego terenu wykonywano jeszcze za czasów Prus Wschodnich. Sprawdzaliśmy więc kolejne elementy systemu wiertniczego w celu wyeliminowania jakiegokolwiek błędu. Po kontroli, aby zminimalizować opory tarcia, wykonano na każdej rurze 3 dysze bentonitowe do smarowania rurociągu. Jednak również te czynności nie dały pozytywnego rezultatu. Siły użyte przy wierceniu wynosiły 190 ton, a rury GRP (o podwyższonej wytrzymałości) dopuszczały użycie 390 ton. Zainstalowaliśmy dodatkowy kontener sterujący, dający możliwość osiągnięcia maksymalnej siły przeciskowej. Pozwoliło to na pokonanie przeszkody i pomimo tak wielu trudności, wiercenie zakończyło się w założonym terminie.
Po raz kolejny potwierdziło się, że profesjonalizm wykonawcy jest w tego typu pracach jedyną gwarancją sukcesu. Decydujący wpływ na końcowy wynik może mieć zupełnie nieistotny z pozoru detal. Bardzo obawialiśmy się tego zadania, bo wiercić a przewiercić zgodnie z projektem, to dwie zupełnie inne opowieści w technologii mikrotunelowania. Polecając się Państwa pamięci, przypominamy, że dotychczas nasze roboty zawsze kończyły się sukcesem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>